[ENG follows]

Ciszy pustynnej nocy właściwie nie da się wyrazić. Leżę przykryta trzema grubymi kocami i obserwuję przesuwający się księżyc i zmieniające położenie gwiazdy na niebie. Wielka Niedźwiedzica pojawia się dopiero około trzeciej nad ranem. Marznący nos jest wyznacznikiem spadającej temperatury i bliskości natury. Podczas nocnego spaceru przy pełni księżyca towarzyszy mi tylko chrzęst piasku pod stopami. Continue reading “Wadi Rum. Cisza / Wadi Rum. Silence”