Search

Tag

jordan

Wadi Rum. Cisza / Wadi Rum. Silence

[ENG follows]

Ciszy pustynnej nocy właściwie nie da się wyrazić. Leżę przykryta trzema grubymi kocami i obserwuję przesuwający się księżyc i zmieniające położenie gwiazdy na niebie. Wielka Niedźwiedzica pojawia się dopiero około trzeciej nad ranem. Marznący nos jest wyznacznikiem spadającej temperatury i bliskości natury. Podczas nocnego spaceru przy pełni księżyca towarzyszy mi tylko chrzęst piasku pod stopami. Continue reading “Wadi Rum. Cisza / Wadi Rum. Silence”

Advertisements

Martwe Morze.. / Dead Sea..

“[…] stoi wokół nas. I nadziei brak na wiatr.” Wpis z dedykacją dla R. Continue reading “Martwe Morze.. / Dead Sea..”

Amman. Pustka / Amman. Emptiness

[ENG follows]

Towarzyszyła mi przez cały czas. W nieodebranych telefonach i pozostawionych bez odpowiedzi wiadomościach. W wietrze, który rozwiewał włosy na Cytadeli. W widoku na białe kamienice przytulone jedna do drugiej. W labiryncie uliczek. W kotach błąkających się po całym mieście. W nieoczekiwanym spokoju, który znalazłam w sobie. Continue reading “Amman. Pustka / Amman. Emptiness”

A desert is a place without expectations

A desert is a place where only the magic things are happening. And it turns out that the Jordanian desert is the next desert visited and the next one that seems to be my own little heaven on Earth.

Ahmad and me in Wadi Rum, Jordan
Ahmad and me in Wadi Rum, Jordan

I arrived to Wadi Rum to a little Bedouin camp (six double tents, two dorm tents, toilets, shower!) owned by Ahmad. This camp is not a regular camp – despite the fact that everything is so minimalistic and simple in here, it is very practical and comfortable as well. Everything has a place and is here for a reason. And the time passes so slowly in here.. Those moments I’ve spent lying down and stargazing – these are the ones I will remember for a looong time.

At the same time I’m planning my last week in the Middle East. Still ahead of me – today the desert (Wadi Rum), tomorrow and the day after tomorrow – Petra, then Amman and three last days in israel. And next Sunday I’ll be back to Poland. It still feels so unreal!

Wadi Rum, Jordan, 11 July 2015

Create a free website or blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: