[ENG follows]

Niesamowite, że w momencie, kiedy po krótkim i upalnym lecie, przywitał mnie w Kijowie pierwszy chłodny poranek, od razu pomyślałam o pisaniu. O tym, żeby zapamiętać w słowach przemieszany ze spalinami zapach mgły, mimo wciąż jeszcze nieczęstych samochodów o tej porze dnia. O wciągniętej na głowę czapce chroniącej uszy przed zmarznięciem. Continue reading “Niech będzie / Let it be”