Search

Category

travels

Listy z Ameryki (1) / Letters from America (1)

[ENG follows]

Dwóch starszych siwowłosych mężczyzn w okularach siedzi za stołem pokrytym niebieską mozaiką. Jeden (ten z brodą, w koszuli w niebieską kratę) czyta gazetę i popija cappuccino, drugi (bez brody, w białej koszuli niebieskim kardiganie) siedzi z laptopem i notatkami, wygląda na bardzo skupionego. Ściana naprzeciw mnie obwieszona jest czarno-białymi starymi zdjęciami. Spoglądam na nie co chwilę. Continue reading “Listy z Ameryki (1) / Letters from America (1)”

Advertisements

L.

[ENG follows]

Dałeś mi to, czego na co dzień nie mam. Poczucie niedosytu i przesytu. Za mało i za dużo naraz. Wszystko dostępne od ręki, tu i teraz, natychmiast. Anonimowość. Godziny przesiedziane samotnie w kawiarniach. Gapienie się przez okno na przechodniów. Ulice wypełnione wszystkimi twarzami i językami świata. Zadbane przestrzenie. Parki, parki, parki. Wschód słońca w Hyde Parku. Continue reading “L.”

Wadi Rum. Cisza / Wadi Rum. Silence

[ENG follows]

Ciszy pustynnej nocy właściwie nie da się wyrazić. Leżę przykryta trzema grubymi kocami i obserwuję przesuwający się księżyc i zmieniające położenie gwiazdy na niebie. Wielka Niedźwiedzica pojawia się dopiero około trzeciej nad ranem. Marznący nos jest wyznacznikiem spadającej temperatury i bliskości natury. Podczas nocnego spaceru przy pełni księżyca towarzyszy mi tylko chrzęst piasku pod stopami. Continue reading “Wadi Rum. Cisza / Wadi Rum. Silence”

Martwe Morze.. / Dead Sea..

“[…] stoi wokół nas. I nadziei brak na wiatr.” Wpis z dedykacją dla R. Continue reading “Martwe Morze.. / Dead Sea..”

Amman. Pustka / Amman. Emptiness

[ENG follows]

Towarzyszyła mi przez cały czas. W nieodebranych telefonach i pozostawionych bez odpowiedzi wiadomościach. W wietrze, który rozwiewał włosy na Cytadeli. W widoku na białe kamienice przytulone jedna do drugiej. W labiryncie uliczek. W kotach błąkających się po całym mieście. W nieoczekiwanym spokoju, który znalazłam w sobie. Continue reading “Amman. Pustka / Amman. Emptiness”

Pozdrowienia z Odessy / Greetings from Odessa

[ENG follows]

Mimo deszczu w Odessie pokochałam właściwie wszystko.

Stojącą przy schodach wewnątrz kamienicy, w której mieścił się mój hostel, starą, nadgryzioną zębem czasu rzeźbę; taką, jaką zazwyczaj ogląda się w parkach albo na wystawach. Pustą plażę, bo przecież kto normalny chodzi na spacery w deszczu i zimnie w sobotni wczesny poranek. Continue reading “Pozdrowienia z Odessy / Greetings from Odessa”

Ukraińskie Karpaty. Momenty. / Ukrainian Carpathians. Moments.

[ENG follows]

Widok na szczyt Jawornik-Gorgan z polany, na której zdecydowałyśmy, że damy radę, nieświadome, że właśnie podjęłyśmy decyzję o godzinnym podejściu i pięciu godzinach zejścia i przebijania się przez gęsty las w ciemności, ze strachem zaglądającym nam głęboko w oczy.

Zgubienie ulubionej czapki, czego do dziś nie mogę odżałować.

Dotarcie do hotelu „Dziki Miód”, gdzie odwodnione gotowe byłyśmy wziąć pokój za każdą cenę, wdzięczne za to, że wciąż żyjemy i niedowierzające, że to wszystko, co się wydarzyło, wydarzyło się naprawdę. Lekcja pokory przed naturą.  Continue reading “Ukraińskie Karpaty. Momenty. / Ukrainian Carpathians. Moments.”

Kajakami po Dnieprze / Dnipro on kayaks

[ENG follows]

Wokół ciebie cisza. Większość dźwięków, które słyszysz, to uderzenia wioseł o taflę wody. Plusk. Wystawiasz twarz do słońca. Mijacie opustoszałe brzegi. Na plaży nudystów dwie nagie osoby leżą zwrócone twarzami do siebie. Continue reading “Kajakami po Dnieprze / Dnipro on kayaks”

Niech będzie / Let it be

[ENG follows]

Niesamowite, że w momencie, kiedy po krótkim i upalnym lecie, przywitał mnie w Kijowie pierwszy chłodny poranek, od razu pomyślałam o pisaniu. O tym, żeby zapamiętać w słowach przemieszany ze spalinami zapach mgły, mimo wciąż jeszcze nieczęstych samochodów o tej porze dnia. O wciągniętej na głowę czapce chroniącej uszy przed zmarznięciem. Continue reading “Niech będzie / Let it be”

Blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: