[ENG follows]

Kiedy wiesz, że nic nie musisz i że wystarczy, że jesteś. Kiedy w Sylwestra oglądasz cały serial “Glow” i usypiasz podczas seansu, bo możesz. Kiedy samochód zawisa nad rowem, ale wracający z polowania myśliwi szczęśliwie Cię z niego wyciągają. Kiedy spacer zimową porą w górach wynagradza wszystko. Kiedy łóżko polowe obok pieca kuchennego jest najlepszym miejscem na świecie. Kiedy biała Ruta już nie taka biała po spacerze. Kiedy po prostu leżysz i czytasz książkę i jest dobrze. Kiedy toczysz długie rozmowy przy świeżo zaparzonej herbacie. Kiedy na śniadanie jesz świeżo upieczony przez mamę chleb posmarowany hummusem przywiezionym przez Basię. I ogórki kiszone. Kiedy dni choć krótkie, to jednak długie. Kiedy chcesz i nie chcesz jednocześnie, bo Ci się chce i nie chce. I każda z dwóch opcji jest dobra. Kiedy zimowe niebo wieczorne pełne gwiazd. Kiedy..

When you know that you don’t have to and that it’s enough that you are just there. When during the New Year’s eve you watch series “Glow” and you fall asleep, because you can. When the car hangs above the ditch, but hunters coming back from hunting pull you out, fortunately. When a winter walk in the mountains makes it all up. When a camp bed next to the range is the best place in the world. When white Ruta isn’t so white after the walk, anymore. When you just lay down and read a book and it’s all good. When you have long conversations with a cup of a freshly boiled tea in your hands. When for breakfast you eat freshly baked bread made by your mum with hummus brought by Basia. And pickles. When days although short, are actually long. When you want and don’t want at the same time because you feel and don’t feel like it. And both options are equally good. When winter night sky is full of stars. When..

Advertisements