Search

L.

[ENG follows]

Dałeś mi to, czego na co dzień nie mam. Poczucie niedosytu i przesytu. Za mało i za dużo naraz. Wszystko dostępne od ręki, tu i teraz, natychmiast. Anonimowość. Godziny przesiedziane samotnie w kawiarniach. Gapienie się przez okno na przechodniów. Ulice wypełnione wszystkimi twarzami i językami świata. Zadbane przestrzenie. Parki, parki, parki. Wschód słońca w Hyde Parku. Continue reading “L.”

Advertisements

Londyn. Ku pamięci / London. Memories

[ENG follows]

Londyn bez Ciebie nabrał zupełnie innego wyrazu. A jednak wszystko mi tu wciąż o Tobie przypomina. Dziś, gdy wysiadłam z metra wpadłam na kawiarnię, w której pracowałaś, gdy przyjechałam do Ciebie po raz pierwszy. Zupełnie o niej już nie pamiętałam. Continue reading “Londyn. Ku pamięci / London. Memories”

Wilno. W poszukiwaniu tego, co znajome / Vilnius. Searching for what’s familiar

[ENG follows]

Zupełnie nic zaskakującego. Poczucie spokoju, bezpieczeństwa, błogości wręcz. Sytości. Autobus do miasta odjeżdżający spod samego wejścia na lotnisko i kierowca darujący bilety – bo mu się skończyły. Pogoda, która dopisała – mimo prognoz. Wędrowanie uliczkami starego miasta, najlepiej o poranku albo po zachodzie słońca, Continue reading “Wilno. W poszukiwaniu tego, co znajome / Vilnius. Searching for what’s familiar”

Dniepropietrowsk. Chłopiec z jabłkami / Dnipro. Boy with the apples

[ENG follows]

Kiedy wracałam do hotelu, wciąż tam był. To znaczyło, że w ciągu ostatnich pięciu godzin sprzedał dwa worki jabłek po 20 hrywien każdy. Czyli zarobił 40 hrywien. 6 złotych. 2 dolary. 1,5 euro.

Szłam wolnym krokiem, bo chwilę wcześniej poślizgnęłam się na lodzie przykrytym świeżym śniegiem i przewróciłam. Continue reading “Dniepropietrowsk. Chłopiec z jabłkami / Dnipro. Boy with the apples”

Warszawo, tęskniłam / I missed you, Warsaw

Zimą też masz swój urok. / You’ve got your charm in winter too. Continue reading “Warszawo, tęskniłam / I missed you, Warsaw”

Matka Boska Rumiankowa, czyli wśród przyjaciół najlepiej / Saint Mary of Camomile, that is it’s best among friends

[ENG follows]

Kiedy wiesz, że nic nie musisz i że wystarczy, że jesteś. Kiedy w Sylwestra oglądasz cały serial “Glow” i usypiasz podczas seansu, bo możesz. Kiedy samochód zawisa nad rowem, ale wracający z polowania myśliwi szczęśliwie Cię z niego wyciągają. Kiedy spacer zimową porą w górach wynagradza wszystko. Continue reading “Matka Boska Rumiankowa, czyli wśród przyjaciół najlepiej / Saint Mary of Camomile, that is it’s best among friends”

Krzątanie / Bustling

[ENG follows]

Lubię się krzątać. Chodzić z miejsca na miejsce. Przekładać przedmioty. Nadawać przestrzeniom duszę, charakter. Przesuwać meble. Wycierać kurze. Szukać rozwiązania idealnego. Continue reading “Krzątanie / Bustling”

Wadi Rum. Cisza / Wadi Rum. Silence

[ENG follows]

Ciszy pustynnej nocy właściwie nie da się wyrazić. Leżę przykryta trzema grubymi kocami i obserwuję przesuwający się księżyc i zmieniające położenie gwiazdy na niebie. Wielka Niedźwiedzica pojawia się dopiero około trzeciej nad ranem. Marznący nos jest wyznacznikiem spadającej temperatury i bliskości natury. Podczas nocnego spaceru przy pełni księżyca towarzyszy mi tylko chrzęst piasku pod stopami. Continue reading “Wadi Rum. Cisza / Wadi Rum. Silence”

Martwe Morze.. / Dead Sea..

“[…] stoi wokół nas. I nadziei brak na wiatr.” Wpis z dedykacją dla R. Continue reading “Martwe Morze.. / Dead Sea..”

Blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: