Search

Listy z Ameryki (1) / Letters from America (1)

[ENG follows]

Dwóch starszych siwowłosych mężczyzn w okularach siedzi za stołem pokrytym niebieską mozaiką. Jeden (ten z brodą, w koszuli w niebieską kratę) czyta gazetę i popija cappuccino, drugi (bez brody, w białej koszuli niebieskim kardiganie) siedzi z laptopem i notatkami, wygląda na bardzo skupionego. Ściana naprzeciw mnie obwieszona jest czarno-białymi starymi zdjęciami. Spoglądam na nie co chwilę. Continue reading “Listy z Ameryki (1) / Letters from America (1)”

Advertisements

[ENG follows]

Wykręca tak, że nie dajesz rady. Chowasz twarz za okularami, ale nic nie może powstrzymać płynących po policzkach łez. Kiedy spoglądasz w domu w lustro, twoja twarz pokryta jest czarnymi smugami. Tępo wpatrujesz się przed siebie w metrze, przez ciało przechodzą wszystkie emocje świata. Złość, smutek, rozczarowanie, desperacja, zwątpienie. Continue reading “…”

poranki / mornings

[ENG follows]

Lubię kiedy poranki zaczynają się tak wcześnie bardzo. Kiedy nikogo jeszcze nie ma na ulicach, a słońce dopiero wschodzi. Kiedy leniwie otwieram oczy i cieszę się ciszą wokół. Lubię słuchać ptaków za oknem. Continue reading “poranki / mornings”

go after a dream

You start dying slowly

if you do not travel,

if you do not read,

If you do not listen to the sounds of life,

If you do not appreciate yourself. Continue reading “go after a dream”

Cherson / Kherson

[ENG follows]

1600 kilometrów samochodem, step, pustynia, różowe jezioro, niezamieszkana wyspa z latarnią, której nie przyszło mi zobaczyć, upał, bezkres, cisza, burza, przyroda, niebo pełne gwiazd, czerpanie garściami Continue reading “Cherson / Kherson”

L.

[ENG follows]

Dałeś mi to, czego na co dzień nie mam. Poczucie niedosytu i przesytu. Za mało i za dużo naraz. Wszystko dostępne od ręki, tu i teraz, natychmiast. Anonimowość. Godziny przesiedziane samotnie w kawiarniach. Gapienie się przez okno na przechodniów. Ulice wypełnione wszystkimi twarzami i językami świata. Zadbane przestrzenie. Parki, parki, parki. Wschód słońca w Hyde Parku. Continue reading “L.”

Londyn. Ku pamięci / London. Memories

[ENG follows]

Londyn bez Ciebie nabrał zupełnie innego wyrazu. A jednak wszystko mi tu wciąż o Tobie przypomina. Dziś, gdy wysiadłam z metra wpadłam na kawiarnię, w której pracowałaś, gdy przyjechałam do Ciebie po raz pierwszy. Zupełnie o niej już nie pamiętałam. Continue reading “Londyn. Ku pamięci / London. Memories”

Wilno. W poszukiwaniu tego, co znajome / Vilnius. Searching for what’s familiar

[ENG follows]

Zupełnie nic zaskakującego. Poczucie spokoju, bezpieczeństwa, błogości wręcz. Sytości. Autobus do miasta odjeżdżający spod samego wejścia na lotnisko i kierowca darujący bilety – bo mu się skończyły. Pogoda, która dopisała – mimo prognoz. Wędrowanie uliczkami starego miasta, najlepiej o poranku albo po zachodzie słońca, Continue reading “Wilno. W poszukiwaniu tego, co znajome / Vilnius. Searching for what’s familiar”

Dniepropietrowsk. Chłopiec z jabłkami / Dnipro. Boy with the apples

[ENG follows]

Kiedy wracałam do hotelu, wciąż tam był. To znaczyło, że w ciągu ostatnich pięciu godzin sprzedał dwa worki jabłek po 20 hrywien każdy. Czyli zarobił 40 hrywien. 6 złotych. 2 dolary. 1,5 euro.

Szłam wolnym krokiem, bo chwilę wcześniej poślizgnęłam się na lodzie przykrytym świeżym śniegiem i przewróciłam. Continue reading “Dniepropietrowsk. Chłopiec z jabłkami / Dnipro. Boy with the apples”

Blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: